Antyrządowa demonstracja w Stambule
Nd, 2007-04-29Ponad milion Turków demonstrowało w centrum tureckiej stolicy przeciwko proislamskiemu rządowi. Manifestujący domagali się ustąpienia rządu. Turcja jest świecka i taka pozostanie - krzyczeli zebrani, którzy zjechali do Stambułu z całego kraju. Proislamski rząd został ostatnio ostro skrytykowany przez armię za tolerowanie radykalnych ugrupowań islamskich. Tureckie wojsko, które stoi na straży świeckości państwa, wyraziło w piątek zaniepokojenie przebiegiem wyborów prezydenckich i zapowiedziało, że zamierza bardziej otwarcie włączyć się do procesu wyborczego. Nie należy zapominać, że tureckie siły zbrojne są jedną ze stron toczącego się sporu jako absolutny obrońca sekularyzmu - podkreślono w oświadczeniu dowództwa. Jeśli zajdzie potrzeba, zademonstrują one bardzo jasno swoje podejście i podejmą działania.
Turecki rząd uznał to oświadczenie za niedopuszczalne.
W piątkowej, pierwszej turze wyborów prezydenckich, odbywających się zgodnie z turecką ordynacją wyborczą w parlamencie, kandydat rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), wicepremier i minister spraw zagranicznych Abdullah Gul nie uzyskał wystarczającego poparcia, ale zebrał aż 357 głosów na 550 członków parlamentu. Oznacza to, że zabrakło mu tylko 10 głosów do uzyskania wymaganej większości dwóch trzecich.
Tureckie elity państwowe na czele z wojskiem, opowiadające się za całkowitą świeckością struktur państwowych, obawiają się, że były islamista Gul po wyborze na prezydenta będzie dążył do podważenia obowiązującego od wielu dziesięcioleci rozdziału religii i państwa.
Gul zapowiedział w niedzielę, że nie wycofa swojej kandydatury w wyborach prezydenckich. Jeśli nie zostanie wybrany także w drugiej turze, w trzeciej nie będzie miał żadnych problemów z wygraniem, bo w przeciwieństwie do dwóch pierwszych, decyduje w niej zwykła większość głosów.
Źródło: RmfFM