Warning: fopen(cache/0383c164d4047526c685e910d68112e3.html) [function.fopen]: failed to open stream: Disk quota exceeded in /home/wygrajmi/sd/kapturowa/www/cache.inc.php on line 86

Warning: fputs(): supplied argument is not a valid stream resource in /home/wygrajmi/sd/kapturowa/www/cache.inc.php on line 87

Warning: fclose(): supplied argument is not a valid stream resource in /home/wygrajmi/sd/kapturowa/www/cache.inc.php on line 88
Opolski kabareton na cenzurowanym

Reklama

AdSense:

Linki sponsorowane

Opolski kabareton na cenzurowanym

Cz, 2007-05-17

Satyrycy, którzy mieli wziąć udział w wieczorze kabaretowym podczas Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu wycofują się z imprezy. Wcześniej organizatorzy festiwalu zasugerowali im, by w skeczach nie poruszali tematów politycznych. Premier Kaczyński w rozmowie z RMF FM zapewnił, że nie wierzy, by satyrykom zakazano żartów. Informacje na temat sugestii organizatorów festiwalu potwierdził RMF FM satyryk Krzysztof Daukszewicz.

Zdaniem Daukszewicza to najwyraźniej cenzura. Satyryk nie odnosi zresztą swojego sprzeciwu tylko do festiwalu w Opolu, ale szerzej – do wszystkich mediów publicznych, z którymi w ostatnich miesiącach zerwał współpracę – jak dodaje – nie ze swojej winy: Miałem trzy czy cztery przypadki propozycji, żebym wziął udział w jakichś tam programach, ale pod warunkiem, że nie będę mówił na temat polityki.

Satyryk polityczny twierdzi, że sytuacja w publicznych mediach przypomina mu ostatnie lata 70. Z jedną tylko podstawową różnicą: W latach 70. był cenzor, który mówił, co wolno, a czego nie wolno. Natomiast w tej chwili istnieje ta sama instytucja, tylko bez „co wolno, a czego nie wolno”. W związku z tym na wszelki wypadek ludzie, którzy rządzą tymi instytucjami nie mówią co. A zresztą chrzanić to tak naprawdę.

O sprawie napisała dziś "Nowa Trybuna Opolska".

Jednak Marcin Wolski, autor scenariusza Kabaretonu, twierdzi, że podobno będzie można pośmiać się z polityków. Nie wiadomo tylko, jakiego kalibru będą to żarty i kto dokładnie – oprócz Andrzeja Rosiewicza i Jana Pietrzaka – będzie nas rozśmieszał.

Wolski poczuł się urażony naszym pytaniem o cenzurę: To mnie leciutko obraża. Nie robię nic innego od 40 lat – żyję z żartowania z polityków. Nigdy nie występowałem w charakterze cenzora – zapewnił.

Wolski na pytanie, skąd wzięły się takie informacje, odpowiada: Może z domniemań. Ale to jest kwestia tłumaczenia się, że się nie jest wielbłądem. Zapraszam na festiwal i proszę mnie rozliczać po nim.

Źródło: RmfFM